Czas na pączki – tłusty czwartek

W ostatnim czasie w moim życiu prywatnym i zawodowym dzieje się bardzo dużo. Z gospodyni domowej, która zawsze dużo czasu poświęcała porządkom, stałam się zapracowaną mamą i żoną, która każdego dnia stara się chwytać te wolne chwile z najbliższymi. Sprzątamy tylko tyle, ile musimy, a kiedy tylko zdrowie moich dzieci na to pozwala, wychodzimy z domu i staramy się poznawać różne fajne miejsca i smaki spędzając przy okazji ten czas razem.

Jestem tak zakręcona, że ostatnio zapytana o to w jaki dzień wypada tłusty czwartek spojrzałam w kalendarz i odrzekłam z pełnym przekonaniem w głosie i radością, że: „To jest czwartek, wiesz…”. Tak. To nie pomyłka.

Zbliżający się wielkimi krokami tłusty czwartek spowodował, że postanowiłam usmażyć pączki. Powiem szczerze, że zbierałam się do tego bardzo długo. Głównie ze względu na myśl, że po pączkach zostanie mi ochlapana tłuszczem kuchnia i zapach smażenia, którego będę się pozbywać dwa dni. Ale w końcu pewnego dnia obiecałam moim dzieciom, że jeżeli pięknie posprzątają swoje pokoje ja zrobię pączki. One dotrzymały słowa więc ja musiałam zakasać rękawy i odpalić kuchenkę. Na warsztat poszły pączki z serem. Małe, słodkie, idealne na jeden kęs. To był strzał w dziesiątkę.

Te pączki mają kilka bardzo ważnych zalet. Po pierwsze są tanie, po drugie łatwe, po trzecie smażą się same i nie trzeba ich za bardzo pilnować, a po czwarte… i tu najważniejsza zaleta: dzieci są gotowe zrobić wszystko! Nawet idealnie posprzątać swoje pokoje. 🙂

Przepis pochodzi ze strony aniagotuje.pl z kilkoma moimi modyfikacjami.

Składniki na pączki:

350 g twarogu (nie musi być to krajanka, możecie użyć dobrej jakości twarogu z wiaderka)

3 jaja

350 g mąki pszennej

2 łyżki cukru pudru

1 łyżeczka proszku do pieczenia

0,5 łyżeczki sody oczyszczonej

skórka otarta z jednej cytryny

1 łyżka spirytusu

olej do smażenia

Mąkę przesiać do miski z sodą i proszkiem do pieczenia. Dodać pozostałe składniki i wymieszać do połączenia się składników i uzyskania jednolitej masy. Ciasto powinno być na tyle zwarte, aby bez problemu można było uformować z niego kulki wielkości orzecha włoskiego.

W naczyniu o grubym dnie rozgrzać olej (ja smażyłam na patelni). Oleju powinno być na tyle dużo, aby pączki mogły w nim swobodnie pływać. Smażyć na rumiany kolor z każdej strony. Usmażone pączki wyjąć łyżką cedzakową i odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.

Wystudzone posypać cukrem pudrem.

You Might Also Like